Karmelici

Słowo „Karmel” znaczyło ogród uprawny i stało się fundamentem nazwy zakonu OO. Karmelitów zwanych oficjalnie Braćmi Najświętszej Marii Panny z Góry Karmel (Ordo Beatae Mariae de Monte Carmelo). Madonna trwa na przestrzeni całej historii, jak Przewodniczka, Wspomożycielka i Opiekunka w posłannictwie tego zgromadzenia. Patronem jest prorok Eliasz, mocno osadzony w tradycji chrześcijańskiej, a jednocześnie w judaizmie, symbol Bożej Sprawiedliwości. Ikonografia chrześcijańska, sprzed kilku stuleci, niekiedy podkreśla związek ideowy starotestamentowego Eliasza z Chrystusem Zbawcą.

Poznajemy proroka Eliasza, kiedy zapowiada suszę, jako karę Bożą, na lud króla Achaba, który za sprawą Jezabel wprowadził kult Baala. U bram miasta Serety Otrzymuje Eliasz od wdowy chleb i wodę, dlatego do końca suszy, zgodnie z zapowiedzią, nie wyczerpały się jej środki do życia. Później Bóg zsyła ogień na ołtarz zbudowany przez Eliasza na górze Karmel, dając dowód przyjęcia ofiary i prawdziwości wiary. Eliasz musi jednak uciekać na pustynię przed gniewem królowej. Po drodze spotyka orzącego Elizeusza i za sugestią Stwórcy, czyni zeń swego następcę. Wspólnie z nim przechodzi suchą nogą przez Jordan. W końcu na wozie ognistym zostaje uniesiony do nieba.

Wiele wieków później prawodawcą zakonu stał się św. Albert, patriarcha Jerozolimy, pochodzący z północnych Włoch i działający na przełomie XII i XIII w. Początkowo związany ze zgromadzeniem Kanoników Regularnych św. Augustyna, następnie jako kardynał zostaje mianowany przez papieża Innocentego III na funkcję patriarchy jerozolimskiego. W Ziemi Świętej św. Albert zetknął się z problemami życia pustelników karmelitańskich. Jan Fakos w swym opisie Palestyny, tłumacząc genezę tego zakonu, powiada: „Kilkanaście lat temu pewien mnich kalabryjski wiekiem i siwizną poważny, ujrzawszy w objawieniu Eliasza proroka, przybył do tej groty i małym okopem otoczył miejsce, na którym znać jeszcze ślady jakiegoś klasztoru, tamże zbudował wieżę, maleńki kościółek i z dziesięcioma osiadł mnichami”. Tym osadnikiem, który zbudował lepiankę był św. Bertold. Były uczestnik wyprawy krzyzowej stał się eremitą (…).

Podstawowym wyznacznikiem duchowości karmelitańskiej oprócz Biblii stała się reguła św. Alberta, przekazana Brokardowi i jego braciom, a w konsekwencji całemu zgromadzeniu OO. Karmelitów. Spisanie reguły nastąpiło w pierwszych latach XIII stulecia. Każdy z braci powinien posiadać oddzielną wyznaczoną przez przeora celę. Reguła zaleca spożywanie posiłków przy wspólnym stole, w refektarzu. Dla każdego z zakonników polecany jest jednak czas pełnej samotności dla rozważań duchowych i modlitwy. Wskazywano na konieczność posiadania wspólnych dóbr, ale jednocześnie przestrzegano, by zachowywać post w wyznaczonych okresach, aby ustawicznie wykonywać jakąś pracę, a jednocześnie zachowywać milczenie. Na zakończenie reguła głosi, że „jeśli ktoś dokona czegoś więcej, nagrodzi mu to sam Pan, gdy powróci. Niech to jednak czyni z roztropnością, która jest kierowniczką cnót.

Zatwierdzenie zakonu OO. Karmelitów stało się faktem 30 I 1223 roku, gdy papież Honoriusz III wydał bullę uprawomocniającą regułę Karmelitów. Z upływem czasu liczba zakonów wzrastała, poszerzał się też zasięg terytorialny oddziaływania duchowego karmelu w Europie. Nie znaczy to wszakże, że wszędzie panowała jedność myśli i upodobań. Rzeczywistość ludzka domagała się reform. Najwięcej istotnych zmian w duchu karmelitańskim, wnieśli wielcy hiszpańscy mistyce św. Teresa z Avila i św. Jan od Krzyża. Od nich wywiodła się zreformowana gałąź, czyli OO. Karmelici Bosi. Starsza część zakonu to OO. Karmelici trzewiczkowi.

Rozgorzałem gorliwością dla Pana Boga Zastępów” [ZELO ZELATUS SUM PRO DOMINO DEO EXERCITUUM], głosi hasło w godle obu zakonów karmelitańskich. Kartusz herbowy godła OO. Karmelitów Trzewiczkowych, podzielony jest na trzy pola wypełnione gwiazdkami. Środkowe, dolne pole przyjmuje kształt stylizowanego wzgórza. Zwieńczenie herbu dopełniono koroną, posiadającą ramię z ognistym mieczem. Szczyt ujmuje półokrąg z gwiazd dwunastu. Pierwszy herb Karmelitów posiadał w kartuszu krzyż jerozolimski (jeden duży krzyż równoramienny dopełniony czterema mniejszymi krzyżykami).

Znakiem o głębszej wymowie jest szkaplerz, pieczołowicie kultywowany przez zakony karmelitańskie. Historia szkaplerza św. rozpoczyna się od widzenia, które miał św. Szymon Stock, generał Karmelitów. Podczas trwania na modlitwę, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. zobaczył Najświętszą Marię Pannę w otoczeniu aniołow, podającą mu szkaplerz w brązowym kolorze i mówiącą: „Przyjmij, najmilszy synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich Karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienie, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierz pokoju i wiecznego zobowiązania„. Szkaplerz nosić mogą duchowni i świeccy, jest on szczególnym elementem brązowego habitu karmelitańskiego. Postacie kapłanów i braci przysłaniać może biały płaszcz narzucany na ramiona.

Królowej Jadwidze i Władysławowi Jagielle zawdzięczają OO. Karmelici sprowadzenie do Polski. Był rok 1397, gdy pierwsi zakonnicy przybyli z Pragi do Krakowa. Dwa lata później poczyniono kolejne fundacje karmelitańskie w Bydgoszczy i Poznaniu. Poznańska tradycja klasztorna czciła pamięć królowej Jadwigi, przekazując podanie, iż nad jedną z monstrancji znajduje się jej korona. W czasie panowania dynastii Jagiellonów, powstawały kolejne domy zakonne. Istna eksplozja nowych siedzib zakonu, nastąpiła w XVII i XVIII stuleciu. Miasta takie jak Kraków, Wilno, Lwów, posiadały niejedna placówkę. Na terenie Królestwa Polskiego, a później Rzeczypospolitej Obojga Narodów, zakon liczył razem ponad dziewięćdziesiąt klasztorów.

Rolę, zadania i posłannictwo zakonu w dziejach ludzkości i we współczesnym świecie najlepiej określają słowa Ojca Świętego Jana Pawła II skierowane do uczestników Kapituły Generalnej, we wrześniu 1995 r.: „Karmel może poszczycić się długą historią sięgającą swymi korzeniami do biblijnej tradycji i duchowości. historia ta jest ściśle powiązana z górą, która dla dawnych ‚synów prorockich’ stanowiła źródło inspiracji, pociągając ku sobie Żydów, którzy pragnęli dochować wierności Bogu i Jego Przymierzu

Do kultywowania wierności Izraelici byli zachęcani przykładem proroka Eliasza, którego wy uznajecie za swego duchowego ojca. Pomimo upływu wielu wieków czerpiecie nieustannie moc i światło ludzkiego, duchowego i kontemplacyjnego doświadczenia tego wielkiego człowieka; są one wam potrzebne do bycia duchowymi przewodnikami ludzi w ich drodze ku Bogu.

Wasze posłannictwo Jezusowi Chrystusowi, realizowane na drodze konsekracji zakonnej posiada biblijne i historyczne znamię, które czyni waszą drogę szczególnie aktualną i ważną. Moi drodze bracia, mam nadzieję, że wzmożona praca podczas Kapituły w tych dniach, zachęci was do głębokiej reflekcji jak przeżywać swój charyzmaft na progu trzeciego tysiąclecia. Ta refleksja pomoże wam także kontynuować z odnowionym entuzjazmem misję duchowych świadków, którą oferujecie w dzisiejszym świecie. Jest to świat nieustannie wojujący o Boga: świat, który gubi się często na trudnych ścieżkach historii.

… jako Zakon Braci Błogosławionej Dziewicy Maryi z Góry Karmel możecie powiedzieć, że jesteście gotowi do odpowiedzenia z mocą i uwagą na swoje własne powołanie do braterstwa, kontemplacji i prorockiej misji. To pomoże wam jeszcze lepiej uświadomić sobie specyfikę własnej duchowości – aby być wiernymi Bogu, który powołując ws, czyni dostępnymi dla Kościoła. Kościół ten posyła was, abyście realizowali swoją misję i ewangeliczną służbę ludzkości; ona naprawdę potrzebuje was jako kontemplujących i profetycznych braci”.

 

Autor: Rafał Róg, fragmenty książki „KARMELICI: duch, historia, kultura”